RYSUNKI TECHNICZNE AUTOCAD
Profesjonalne usługi architektoniczne. Wykonywanie rysunków technicznych w programie AUTOCAD.
Szybka realizacja oraz wysoka jakość świadczenia usług. Usługi wykonywane drogą elektroniczną.
michal@megainformatyk.com
Prawo Rodzinne
Stworzyłem ten dział ponieważ uznałem, że musisz wiedzieć co Ciebie czeka drogi czytelniku jeśli zaplanujesz dziecko w Polsce. Z uwagi na to, że prawo rodzinne jest bardzo niesprawiedliwe musisz wiedzieć co się stanie jeśli zaplanujesz dziecko z partnerką a po czasie ona je zabierze i wyjdzie ze związku. Nie ważne czy jest to związek małżeński czy partnerski. Generalnie prawo rodzinne zbudowane jest tak, że jeśli żyjecie razem to żaden organ państwowy nie będzie się wtrącał w wasz związek natomiast jeśli się rozstaniecie - bez znaczenia z jakiego powodu to pojawiają się przepisy prawa. Zgodnie z art. 107 § 1 k.r.o. jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania (czyli sąd wyznacza tego kto opiekuje się dzieckiem - będzie to kobieta) i utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Sąd pozostawia władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodnie z dobrem dziecka pisemne porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem. (W 99% przypadków nie będzie porozumienia. Kobieta kradnie dziecko, ucieka ze związku i biegnie z dzieckiem do sądu po pieniądze.) Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia. (Oznacza to, że jeśli jest więcej niż 1 dziecko to wszystkimi dziećmi opiekuje się kobieta a Ty jako mężczyzna będziesz obciążony finansowo kosztami na wszystkie dzieci.) W myśl art. 107 § 2 k.r.o. w braku porozumienia, o którym mowa w § 1, sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców (będzie to kobieta), ograniczając władzę rodzicielską drugiego (będzie to mężczyzna) do określonych obowiązków (płacenia pieniędzy na dziecko/dzieci) i uprawnień w stosunku do osoby dziecka (możliwych odwiedzin jeśli dobro dziecka za tym przemawia - czyli sąd będzie decydował czy Ty w ogóle możesz spotkać się ze swoim dzieckiem), jeżeli dobro dziecka za tym przemawia.
To prawo jest całkowitą kradzieżą dziecka ojcu przez matkę dziecka na mocy polskiego prawa. Więc jeśli się na to dziecko zdecydujesz to w każdej chwili kobieta może je zabrać, wskazać inne miejsce zamieszkania z dzieckiem a Ty dostaniesz pozew o alimenty. Prawo rodzinne w Polsce uniemożliwi Tobie opiekowania się dzieckiem. Zostanie Tobie ono ukradzione a Ty dostaniesz ściek w postaci pozwu i rachunek do uzyskania pełnoletności dziecka/dzieci.
Tylko w 1 przypadku mężczyzna może odzyskać prawa do opieki nad dzieckiem. Kobieta jeśli skrzywdzi dziecko i doprowadzi je do krytycznego stanu psychicznego. Dziecko robi samookaleczenia lub próbuje popełnić samobójstwo. Tylko wtedy władzę nad dzieckiem może odzyskać mężczyzna i nie do końca w pełni. Będzie miał ograniczenia nałożone przez sąd zupełnie bezprawnie.
Kobieta po wyjściu ze związku zabiera dzieci i wysyła do swojego partnera pozew o alimenty na te dzieci. Z uwagi na to, że ten pozew jest bardzo niebezpieczny i może wyrządzić potworne krzywdy każdemu mężczyźnie postanowiłem, że udostępnie dla przykładu pozew, który ja otrzymałem na 1 dziecko. Po rozstaniu dziecko mieszkało ze mną a partnerka wyjechała za granicę. Ja szanując kontakty matki z dzieckiem pozwalałem jechać córce na wakacje za granicę aby mogła spędzić trochę czasu z matką. Po trzecim wyjeździe córki za granicę na wakacje matka przekazała informacje, że nie odda dziecka. Córka miała w Polsce szkołę, przyjaciółki i całą rodzinę. Jedna dziewczynka szukała mojej córki pół roku. Po czasie otrzymałem pozew o alimenty, który tutaj udostępniam. To jest legalny pozew rozpatrywany przez sąd. Usunąłem wszystkie dane osobowe z pozwu ponieważ jest on przykładem tego co Ty drogi czytelniku możesz otrzymać. Pragnę tu podkreślić, że jest to pozew na 1 dziecko. Jeśli masz ich więcej to musisz przemnożyć to razy ilość dzieci. Zgodnie z art 107.
Chciałem tutaj jeszcze dodać, że matkę mojej córki poznałem razem z jej córką z poprzedniego związku. Dlaczego jest to ważne. Dlatego, że dla sądu nie miało znaczenia to, że wychowałem i opiekowałem się dzieckiem z pierwszego związku matki mojego dziecka. Sąd twierdził, że koszty opieki, które ja poniosłem opiekując się i wychowując dziecko z jej pierwszego związku TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA. Dla sądu nie miało to znaczenia.
Do każdego chłopca w Polsce - nie wchodź w związki samotnych matek z dziećmi. Jeśli to zrobisz to popełnisz wielki błąd. Moja strona powstała po to aby Ciebie ochronić. Wszyscy uciekną jak tchórze - nikt Tobie prawdy nie powie. Na tej stronie wszystko co zapisałem jest zgodne z prawdą. Te informacje musisz mieć kochany czytelniku abyś nie popełnił błędów w życiu. Każdy chłopiec musi wiedzieć.
Ja też popełniłem błędy. Popełniłem je dlatego, że nie sądziłem, że teka głupota napisała prawo w Polsce. Gdybym znał rozmiar głupoty piszącej prawo w Polsce to zrobiłbym inaczej. Znając to wszystko co tu zapisałem stworzyłbym rozwiązania, które nie doprowadziłyby do mojej krzywdy. Prawdopodobnie nie stworzyłbym żadnego związku z kobietą. Mój związek z kobietą powstał tylko dlatego, że nie znałem prawa. Natomiast jako obywatel Polski jestem W SZOKU, że taka głupota napisała prawo dla 40 milionów ludzi w państwie. Wymordowała tym prawem milion chłopców i nikt nie zareagował. Analizując to wszystko ogarnia mnie wielki smutek.
Grubość papieru A4, którą wysłałem do sądu + wszystkie kartki A4 otrzymane z sądu przekroczyły grubość 6.5 cm. Musisz wiedzieć to, że jeśli chciałbyś walczyć o opiekę nad swoim dzieckiem to mimo wysłania takiej ilości pism i wszystkich danych, które tam wysłałem prawo nie pozwoli Tobie opiekować się swoim dzieckiem. Matka dziecka utraciła prawo do opieki nad moją córką tylko dlatego, że skrzywdziła dziecko. Jeśli zdecydujesz się na dziecko to musisz założyć to, że Twoja partnerka w pewnym momencie na podstawie swojego widzi mi się może zabrać dziecko i odejść (wskazać inne miejsce pobytu z dzieckiem) a Ty dostaniesz pozew taki jak poniżej. Zostaniesz z tym sam. W sądzie usłyszysz tylko wyrok i tłumaczenie sędziego, że nie on napisał prawo. Że prawo napisał ustawodawca i to do niego możesz mieć pretensje. Tak mi powiedział więc Tobie też tak powie. Dlatego za nim zaplanujesz dziecko musisz to wszystko wiedzieć. Jeśli nie będziesz miał tych danych to grozi Tobie wielka krzywda lub nawet śmierć.
Poniżej pozew, który dostaniesz. Taki sam lub podobny do tego na tej samej zasadzie działania.
-
Pozew - Strona 1
-
Pozew - Strona 2
-
Pozew - Strona 3
-
Pozew - Strona 4
-
Pozew - Strona 5
-
Pozew - Strona 6
-
Pozew - Strona 7
-
Pozew - Strona 8
-
Pozew - Strona 9
-
Pozew - Strona 10
-
Pozew - Strona 11
To jest pozew na 1 dziecko. Jeśli jesteś w związku i masz więcej niż 1 dziecko to zgodnie z art. 107 musisz przemnożyć to co na pozwie razy ilość dzieci dlatego, że sąd uważa, że dzieci muszą wychowywać się razem. Tak wygląda to prawo. Gdybym znał to prawo to nigdy nie zaplanowałbym dziecka. W ogóle nie wpuściłbym kobiety do związku. To prawo zabija ludzi i wyrządza potworne krzywdy w każdej rodzinie. Bardzo dużo ojców po otrzymaniu czegoś takiego popełniła samobójstwa. Generalnie brakuje 1 000 000 chłopców na polskiej ziemi. Różnica między chłopcami a dziewczynkami to 1 000 000. Uważam, że to prawo skrzywdziło tyle osób. Tyle zginęło natomiast codziennie kolejne miliony ludzi wyrządzają sobie krzywdy każdego dnia.
Takie żniwo zbiera bawienie się prawem rodzinnym i decydowanie kto ma się opiekować dzieckiem. Gdyby prawo stało na środku to nie byłoby żadnych krzywd w rodzinach i wszystkie dzieci byłyby szczęśliwe. Prawo to zostało stworzone po to aby okraść ojca ze wszystkich pieniędzy i nękać go przez 18 lat życia dziecka. Może taki łajdak, który napisał to prawo cieszy się z codziennych tragedii rodzinnych. Nie wiem ale wiem, że każdy musi wiedzieć. Od tego czy wie zależy to czy przeżyje czy zginie.
Idąc do sądu na rozprawę już przegrałeś. Nie masz szans wygrać w sądzie opieki nad dzieckiem. A co za tym idzie ? Będziesz musiał dostarczyć do sądu wszystkie swoje dochody - wyciągi z kont bankowych i pity (rozliczenia roczne). Ona będzie miała wgląd na Twoje rachunki. Nie ma tu żadnej ochrony danych prywatnych tylko ona i jej prawnik będzie grzebał po Twoich rachunkach bankowych i wszystko tam analizował. Jeśli tego nie zrobisz to sąd sam to ściągnie. Każdy bank będzie musiał to tam wysłać. Będziesz musiał zapłacić koszty pozwu, którego ona poniosła. Czyli będziesz musiał zapłacić min 1500 zł - 2000 zł w zależności od tego ile kancelaria sobie zażyczyła od niej i 400 zł kosztów sądowych. To są koszty, które poniesiesz na 100%. Takie ja zapłaciłem. Wyrok sądu będzie zależał od sędziego i twoich dochodów. Może być od 700 zł do 5000 zł miesięcznie /1 dziecko. To ile zasądzi sędzia jest jego decyzją. Na końcu rozprawy powie Tobie tak - "Nie interesuje mnie skąd Pan weźmie pieniądze". Tak mi powiedział. Po uprawomocnieniu się tego wyroku nie da się już go zmienić. Wtedy kobieta usunie sobie koszty dziecka, które wygenerowała w pozwie a Ty do 18 roku życia dziecka będziesz płacił to co sędzia zasądzi. Tak to wygląda. To wszystko co tutaj napisałem jest zgodne z prawdą.
W moim przypadku stało sie tak, że matka po roku lub dwóch latach (nie pamiętam dokładnie) wysłała córkę do babci na wakacje i córka opowiedziała babci co matka zrobiła. Moja córka została w kraju. Policja podjęła interwencję i nie pozwoliła matce zabrać dziecka. Policjant jak usłyszał co moja córka tam przeszła nie pozwolił zabrać dziecka. Policjant przekazał mi opiekę nad dzieckiem. Wysłałem pismo do sądu, że przejąłem opiekę nad córką. Dostałem wezwanie do sądu i musiałem opowiedzieć całą historię. Pojechałem na rozprawę z córką. Sędzia nie pozwolił córki wpuścić na sale aby mogła powiedzieć co jej się stało ponieważ może to zrobić tylko w obecności psychologa dziecięcego - tak stwierdził. Matka razem z prawnikiem prosiła sędziego o badania psychologiczne dziecka. Sędzia zgodził się na to bez mojej zgody. Ja też musiałem przechodzić te badania - co było tu niezgodne z prawem. Po tych badaniach wyszło, że córka została skrzywdzona przez zaniedbania matki, która doprowadziła dziecko do krytycznego stanu. Dziecko robiło sobie samookaleczenia i próbowało popełniać samobójstwo. Te badania kosztowały 3000 zł i musiałem połowę - 1500 zł zapłacić za te badania. Była to bezprawna kradzież pieniędzy przez sąd. Badania zleciła matka z prawnikiem a nie ja. Więc to ona powinna pokryć koszty tych badań. I po tym wszystkim udało mi się odzyskać opiekę nad dzieckiem z wielką łaską sądu. Córkę naprawiłem - jej stan psychiczny jest już bardzo dobry. Córka nie robi samookaleczeń i nie ma już prób samobójczych. Dziecko udało się naprawić i to jest najważniejsze. Natomiast jeśli wiedziałbym o tym jak to prawo wygląda to nigdy nie zaplanowałbym żadnego dziecka. Kobieta, która chciałaby być ze mną w związku musiałaby wpłacić mi 1 080 000 zł wadium. To są koszty zabezpieczenia przed łajdactwami, które mogłaby mi później wyrządzić tym prawem.
Wyrok sądu się nie zmienił natomiast sąd wydał postanowienie, w którym przekazał mi opiekę nad dzieckiem z OGRANICZENIAMI. Wyrok sądu powinien być wymazany i na jego miejsce powinien być nowy wyrok sądu z przyznaniem mi pełnych praw do opieki nad dzieckiem z wyłączeniem praw matki, która prawie doprowadziła do śmierci dziecka.
Całe to prawo napisane jest dla kobiet i dzieci. Ty jako chłopiec zostaniesz tam potraktowany niesprawiedliwie, zostaniesz okradziony ze wszystkiego co masz a opiekę nad dzieckiem dostaniesz tylko wtedy, kiedy matka doprowadzi dziecko do krytycznego stanu - i też z wielką łaską. Drogi czytelniku przeczytaj dokładnie, przeanalizuj wszystko i sam podejmij decyzję czy warto decydować się na dziecko czy nie.
Kochany czytelniku jeśli nie zobaczysz zmian w prawie rodzinnym to odradzam planowanie dziecka. Aktualne prawo jest niebezpieczne do takiego rozmiaru, że możesz zginąć. Nowe prawo napisałem poniżej. Każdego dnia sprawdzaj dokładnie zmiany w prawie rodzinnym. Musi być ono dla Ciebie bezpieczne. Do momentu zmiany prawa rodzinnego nie będziesz mógł wpuścić kobiety do związku. Jeśli to zrobisz to w tym związku pojawią się między Wami miłosne chwile, które mogą doprowadzić do powstania ciąży a później dziecka. Jeśli tak się stanie to nie wyjdziesz z tego cało. Minęło 6 lat od tej rozprawy sądowej i do dnia dzisiejszego nie mogę dojść do siebie. Rozmiar głupoty i łajdactwa sądowniczego, z którym się zderzyłem doprowadził do potwornych zniszczeń psychicznych. Anioł wymazał całą masę ludzi odpowiedzialnych za to prawo i wszystkie łajdactwa, które mnie spotkały. Zginął papież Franciszek, cała masa bogatych łajdaków w tym najbogatsi ludzi na ziemi. Zginęła królowa Anglii. Przed rozprawą sądową zginął polityk, który brał udział w tych łajdactwach. Pozew, który ja otrzymałem był próbą morderstwa. Pomimo wymazania tych łajdaków dalej jest mi ciężko dojść do siebie. Dlatego jeśli wpuścisz kobietę do swojego związku to na mocy łajdackiego prawa rodzinnego grozi Tobie śmierć. I nikt Tobie nie pomoże. Zostaniesz z tym sam. Dlatego nie wolno planować związków i dzieci do momentu zmiany prawa rodzinnego. To prawo rodzinne, które napisałem poniżej jest bezpiecznym prawem. Zgodnie z nim możesz zaplanować dziecko i nie stanie się Tobie krzywda. Jeśli nie zobaczysz tego prawa rodzinnego - dokładnie takiego samego jak tutaj poniżej napisałem to nie wolno Tobie planować rodziny. Jeśli mnie nie posłuchasz to zginiesz. Mi pomógł Anioł wierząc w to, że będę potrafił napisać nowe prawo rodzinne, które zatrzyma te wszystkie łajdactwa krzywdzące ludzi. Natomiast Anioł nie pomaga każdej osobie. Tak więc jeśli nie zobaczysz tego prawa, które poniżej napisałem obowiązującego w państwie to nie wolno planować rodziny. Jeśli mnie nie posłuchasz to zginiesz. Dlaczego ? Dlatego, że planując rodzinę na pewnym odcinku swojego życia będziesz musiał do tego sądu pójść. Nie ma związków, które przetrwały do końca. Jeśli tak się stanie a pewnie się stanie to grozi Tobie śmierć.
NOWE PRAWO RODZINNE, KTÓRE NAPRAWIA WSZYSTKIE KRZYWDY W RODZINACH.
TEGO PRAWA JESZCZE W POLSCE NIE MA. KIERUJĄC SIĘ BEZPIECZEŃSTWEM RODZICÓW I DOBREM DZIECKA NALEŻY ZROBIĆ WSZYSTKO ABY TO PRAWO ZOSTAŁO WPROWADZONE.
art. 107 § 1 k.r.o. jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka wprowadzając zgodę w związku wyznaczyć czas opieki nad dzieckiem dla obojga rodziców (opieka naprzemienna). Sąd opiekuńczy nie może pozbawić praw rodzicielskich rodziców jeśli nie wyrządzili oni krzywdy dziecku. Prawa do dziecka mają równe. Prawo do opieki nad dzieckiem stoi na środku.
art. 107 § 2 k.r.o. Sąd akceptuje umowę stworzoną między rodzicami. Ojciec i matka dziecka mogą stworzyć umowę w sądzie, na podstawie której ustalają zasady dotyczące opieki nad dzieckiem. Umowa musi być stworzona w 3 egzemplarzach. 1 dla ojca, 2 dla matki, 3 dla sądu. Umowa może być zawarta max na 1 rok z możliwością jej przedłużenia. Jeśli nie zostanie przedłużona to prawo wraca na środek - czyli obowiązuje wtedy art. 107 § 1 k.r.o.
art. 107 § 3 k.r.o. Sąd ma prawo pozbawić praw rodzicielskich rodzica, który wyrządził krzywdę dziecku - znęcanie psychiczne i fizyczne nad dzieckiem, molestowanie dziecka, bicie i torturowanie dziecka jest niedopuszczalne. Sąd kierując się dobrem dziecka ma prawo pozbawić takiego rodzica praw rodzicielskich i przekazać je na drugiego rodzica. Sąd ma prawo wprowadzić zakaz zbliżania się do dziecka rodzicowi, który wyrządził krzywdę dziecku.
art. 107 § 4 k.r.o. jeśli dziecko powstanie w sposób nieplanowany w wyniku przypadku lub zabaw erotycznych i jedna strona rodzicielska nie chce opiekować się dzieckiem sąd nie może jej do tego zmusić. Sąd w takim przypadku pyta drugiej strony czy chce samodzielnie wychowywać dziecko przy pomocy państwa polskiego. Jeśli druga strona chce samodzielnie wychowywać dziecko to państwo polskie pokrywa koszty opieki i wychowania dziecka. Dziecko będzie nosiło nazwisko rodzica wychowującego natomiast rodzic, który nie chce świadczyć opieki nad dzieckiem zostanie pozbawiony praw do opiekowania się dzieckiem i będzie miał zakaz zbliżania się do dziecka. Nie będzie mógł z nim utrzymywać żadnego kontaktu. Jakakolwiek próba kontaktowania się z dzieckiem przez rodzica, który odmówił opiekowania się dzieckiem zakończy się interwencją policji i skazaniem takiego rodzica na 30 dni pozbawienia wolności.
art. 107 § 5 k.r.o. Rodzic, który odmówił opieki nad dzieckiem będzie mógł naprawić swoje błędy zwracając do państwa polskiego wszystkie koszty opieki, które państwo polskie pokryło. Po zwróceniu wszystkich środków finansowych, które państwo polskie przekazało na opiekę dziecka rodzic ten odzyska prawa do kontaktowania się z dzieckiem oraz jego nazwisko zostanie dopisane do nazwiska dziecka. Dziecko będzie miało wtedy podwójne nazwisko. Sąd rozumie to, że każdy rodzic może popełnić błąd w życiu i musi stworzyć narzędzia, które pozwolą takiemu rodzicowi naprawić swoje błędy.